Dnia: 2010-06-07 21:36:44 wonzky napisał:
"Sytuacja pierwsza - kiepski fotograf i kiepska modelka. Sytuacja prosta,
ale zarazem komiczna. TFP jak najbardziej możliwe - obie strony
niewiele potrafią, jakość ich usług ma taką samą wartość. Dlaczego
jednak komiczna? Ponieważ efekty takiej sesji będą opłakane. Czego taki
niedoświadczony fotograf może się nauczyć na takiej sesji, sam? Czego
nauczy się modelka, jeśli fotograf nie do końca wie jak obsłużyć aparat,
a co dopiero ustawić modelkę. Tak więc chociaż sesja TFP jak
najbardziej możliwa, nie ma właściwie większego sensu. Już lepiej niech
ten fotograf koleżankę sfotografuje, a ta modelka niech koleżankę
poprosi o zrobienie kilku ujęć. Zyskają dokładnie to samo, ale mniejszy
stres, na krytykę się tak nie narażają."
Ja się z tym nie zgadzam. Tak zaczynałem, zdjęcia pokazywałem na forum - po to by mi wystawiano konstruktywną krytykę. Tak więc jeśli ktoś czegoś nauczyć się chce może tak zaczynać. Chociaż taka droga dłuższa jest do wiedzy poznania. Dłuższa od współpracy z kimś doświadczonym za pieniądze.
Edycja:
po namyśle, to nie nauczyłem się niczego. Nadal jestem kiepski.
Edycja 2:
Wybacz jeśli moje słowa to jakby sranie do gniazda.