Gdyby matematyk analizował to zdjęcie, pewnie powiedziałby: "Autor do konstrukcji obrazu użył figury geometrycznej-linii (kreski) i dzięki temu stworzył piękne dzieło sztuki.". Przyglądając się fotografii przez "okulary z matematycznym filtrem" faktycznie widzę kreski... I postać Modelki wykreowana została z linii, choć lekko zaburzona obłym kształtem piersi i odbiegającym od niej profilem, i obumarłe drzewo to zespół kresek pozostających we wzajemnej relacji. Tło i włosy to też linie...A może, dla złamania przyjetego kanonu, charakter Dziewczyny reprezentuje konar o ostrych, jakby urwanych gałęziach, który przytrzymuje, by w ten sposób mogła wyrazić swą myśl: "Z tobą czuję się sobą, więc jestem bezpieczna"? ...Taka interpretacja Obrazu wyrażona koincydencją form przekazu przemawia do umysłu ścisłego, dla którego niejednokrotnie "sztuka", to termin tak abstrakcyjny, że wręcz nie do ogarnięcia.